Saturday, May 05, 2012

ach, co to byl za ślub


.




co tu duzo pisac, pare miesiecy po fakcie nadal aktualne jest:
sto lat mlodej parze!

juz dzisiaj nie pamietam do ktorej z polskich piosenek odstawialismy najwieksze tance-polamance (ale jesli dobrze pamietam, to wole sie nie przyznawac, taki obciach;). Jednego jestem pewna: nigdy wczesniej na zadnym weselu nie slyszlam Faithless i bylam niemal pewna, ze nie da sie tanczyc pol wieczoru na przemian do muzyki Brathanki i We Come One - nic bardziej mylnego ;-)

i jak jeszcze z serii "nie moge sie powstrzymac" czyli jak zawsze Zojcia przechodzi sama siebie:



Labels:

Saturday, January 01, 2011

01 01 2011



zazwyczaj Nowy Rok witamy w Krakowie, tak tez bylo w tym roku, szalenstwo na Rynku Glownym odwiedzilismy tylko raz (lat temu 6 gdy juz nigdy na Sylwestra do Krk mielismy nei wrocic), szalenstow "w lokalu" tez odbylismy tylko raz, dopoki nei dorosniemy do wielkich balow w wiedenskim stylu decydujemy sie na domowki z przyjacilmi i bliskimi.

Szczesliwego!

Labels: