Tuesday, February 27, 2007

radotínské údolí

a wiec pewnego lutowego przedpoludnia wybralismy sie do Radotinskiej Doliny (tu) w poszukiwaniu trylobitow i ot co znalezlismy (trylobitow od razu dodam, ze bylo niewiele):







Wednesday, February 21, 2007

lody -- czeski zimowy fenomen II

i najzupelniej aktualna i prawdziwa dokumentacja zdjeciowa, chociaz dzis pozdrowienia slemy juz z Krakowa!






Saturday, February 17, 2007

lody -- czeski zimowy fenomen I

zmrzlina dostepna caly rok, swieze zapasy pojawiaja sie co tydzien w sklepach i lodziarniach, wybor czesto bogatszy niz w zimie. Mam wrazenie ze jestem w Italii w srodku lata. Jeszcze rok temu, widok ludzi z lodem w czasie sniezycy przyprawial mnie o drgawki. Ale mam wrazenie, ze czasem czlowiek sie szybko akomoduje, zwlaszcza gdy lody sa viborne, a te z Cream-Dream (link) zwlaszcza o smaku "owocowy jogurt", ktory jest niczym zmrozony letni koktajl mojej Mamy, lecza kadzy smutek.

Lody gdy pada snieg, gdy -10 i gdy najwieksza slota ciesza sie tu ogromnym powodzeniem. To juz rozumiem, choc jeszcze w szortach i sandalach, gdy na polu mroz, nie chodze ;)

Sunday, February 11, 2007

Dusseldorf w polowie stycznia









Wednesday, February 07, 2007

szybki spacer po Berlinie









Friday, February 02, 2007

bauhaus

tym razem kilka zdjec z Berlina (jedno co musze nadmienic, to fakt iz w srodku stycznia temperatura powietrza wynosila ok. 13 st.C (powyzej zera, co nie takie oczywiste;). A teraz slemy pozdrowiena Pragi!